Real Madryt wygrał Ligę Mistrzów!

    Patryk Śliwiński

    29 maja 2022

    Finał Ligi Mistrzów: Real Madryt

    Real Madryt pokonał w finale Ligi Mistrzów Liverpool 1:0 i po raz 14 w swojej historii sięgnął po triumf w Champions League. The Reds przeważali w tym meczu, ale spełniło się piłkarskie przysłowie, że finałów się nie gra, a wygrywa. Zapraszam na podsumowanie spotkania.

    >> POBIERZ APLIKACJĘ SPORT BETFAN NA SWÓJ TELEFON I POSIADAJ WSZYSTKIE NAJWAŻNIEJSZE SPORTOWE INFORMACJE TYPERSKIE W ZASIĘGU RĘKI <<

    Opóźniony start

    W trakcie finału Ligi Mistrzów doszło do kuriozalnej sytuacji. Rozpoczęcie meczu przesunęło się aż o 36 minut. Było spowodowane to wieloma czynnikami. Kibice Liverpoolu mieli problem z dojazdem na spotkanie, a następnie musieli stać w olbrzymiej kolejce. Ponadto wielu fanów bez biletu szturmowało bramy stadionu i niektórzy ją przeskakiwali, a stewardzi byli bezradni. Organizacja zdecydowanie zawiodła, w tłumie ludzi zdarzały się nawet omdlenia.

    Dobry start Liverpoolu

    Przez kilka pierwszych minut podopieczni Jurgena Kloppa mieli problem, aby znaleźć właściwy rytm. Real Madryt grał bardzo nisko i bronił się prawie całą drużyną. Z przodu na kontrę czekali jedynie Vinicius i Benzema. Liverpool miał w pierwszej połowie kilka dogodnych okazji. Najlepszą z nich miał Sadio Mane. W 21. minucie uwolnił się od obrońcy i oddał bardzo mocny strzał w kierunku bliższego słupka. Wielu kibiców z pewnością widziało już piłkę w siatce, ale znakomitą interwencją popisał się zawodnik meczu – Thibaut Courtois, który sparował futbolówkę na słupek.

    Nieuznany gol Realu

    Pod koniec pierwszej połowy piłkę w siatce umieścił Karim Benzema po tym, jak w polu karnym Liverpoolu powstało olbrzymie zamieszanie. Sytuacja była bardzo długo sprawdzana w VARze i ostatecznie nie uznano bramki. Według interpretacji sędziego, Valverde podawał piłkę do Benzemy, a nie Fabinho, dlatego odgwizdano spalonego, na którym znajdował się Francuz.

    Vinicius bohaterem Królewskich

    W drugiej połowie Liverpool ponownie musiał odnaleźć swój rytm. Nieco bardziej ospałą grę The Reds wykorzystali piłkarze Los Blancos. W 59. minucie jeden z kontrataków rozpoczął Federico Valverde. Urugwajczyk zauważył kompletnie niekrytego Viniciusa po drugiej stronie boiska, a Brazylijczyk bez problemu umieścił piłkę w siatce, dając Realowi Madryt prowadzenie.

    Bicie głową w mur

    Defensywa Królewskich w finale Ligi Mistrzów stała na bardzo wysokim poziomie. Trudno było znaleźć miejsce, a jeżeli już któryś z zawodników oddał strzał, to na posterunku stał Courtois. W 69. minucie precyzyjnym strzałem popisał się Mohamed Salah. Piłka leciała tuż przy słupku, ale oczywiście utracie gola zapobiegł belgijski golkiper. Do końcowego gwizdka zanotował on jeszcze co najmniej dwie kluczowe interwencje, dlatego stał się bohaterem Realu Madryt i zasłużenie został wybrany piłkarzem meczu. Dla Królewskich jest to czternasty triumf w Champions League.

    Autor tekstu

    Patryk Śliwiński

    Piłką nożną interesuję się od ósmego roku życia. Ze względu na część życia spędzoną we Włoszech, wierny kibic włoskiego calcio. Poza piłką nożną, pasjonat Formuły 1. W kręgu zainteresowań sportowych są też tenis, siatkówka, skoki narciarskie i lekkoatletyka. W przeszłości redaktor HalaMadrid.pl i Goal.pl. Kiedy nie śledzę informacji ze świata sportu, gram w piłkę albo podróżuję. Moje wywiady ze sportowcami i ekspertami sportowymi znajdziesz na Futbolnews.pl.

    Najnowsze wpisy

    BETFAN 13.04.2026

    test 04-2026

    NFL 18.12.2025

    test category primary

    Typy bukmacherskie 18.12.2025

    test

    Mistrzostwa Świata 2026 10.12.2025

    Real City TEST

    Mistrzostwa Świata 2026 08.12.2025

    Promocja test

    Archiwum typy bukmacherskie 08.12.2025

    Ankieta test