Kolejna porażka na Wembley

    Tomasz Dmytruszyński

    31 marca 2021

    Kolejna porażka na Wembley

    Polacy nie przerwali fatalnej serii notując siedemnasty mecz z rzędu bez wygranej przeciwko Anglikom

    Beznadziejna pierwsza połowa

    Paulo Sousa, zaskoczył lekko składem. Na boisku pojawił się słabo grający z Węgrami Michał Helik oraz Karol Świderski, który posadził na ławce Arkadiusza Milika. Pierwszy raz w tym okienku reprezentacyjnym wyszliśmy z trzema nominalnymi środkowymi obrońcami. Zdziwić mógł również fakt, że na ławce usiadł dobrze grający w poprzednich meczach Kamil Jóźwiak. W składzie oczywiście z powodu kontuzji zabrakło kapitana Roberta Lewandowskiego.

    Pierwsza połowa w naszym wykonaniu wyglądała naprawdę fatalnie. Anglicy dominowali pod każdym względem. Statystki mówią same za siebie. Nie oddaliśmy żadnego strzału, podczas gdy Anglicy notowali blisko 70% posiadania piłki. Pressing był nieudany, a nasza gra wyglądała jak trening biegowy. W 19. minucie piłkę w środku boiska stracił Piotr Zieliński, kontra Anglików poszła lewą stroną boiska. Raheem Sterling minął zwodem Michała Helika, a ten spóźniony niepotrzebnym wślizgiem zahaczył skrzydłowego, a sędzia Kuipers odgwizdał rzut karny. Do piłki podszedł Harry Kane i pewnym uderzeniem pokonał Wojciecha Szczęsnego. To, że straciliśmy w pierwszej połowie tylko jedną bramkę to najmniejszy wymiar kary.

    Zmiana gry

    Paulo Sousa w przerwie wstrząsnął swoimi piłkarzami i na drugą połowę wybiegła odmieniona drużyna. W przerwie Świderskiego zastąpił Milik, a po dziesięciu minutach na boisko wszedł Jóźwiak za Michała Helika. Kolejny raz selekcjoner polskiej reprezentacji dokonał dobrych zmian. Nasza drużyna grała odważniej i zdecydowanie. Gra zaczęła się układać, a mecz stał się wyrównany. Lepsza postawa naszej drużyny zaowocowała bramką z pola karnego Jakuba Modera, który wykorzystał podanie Arkadiusza Milika. Po bramce znowu się cofnęliśmy, a za Krzysztofa Piątka na boisko wbiegł debiutujący Rafał Augustyniak. Anglicy zaczęli odzyskiwać inicjatywę. Niestety, zwycięską bramkę w 85. minucie strzelił Harry Maguire. Piłkę z rzutu rożnego wrzucił Phil Foden. W polu karnym poświęceniem wykazał się John Stones, a piłkę strzałem z woleja w bramce umieścił wspomniany wcześniej Maguire, nie zostawiając szans bramkarzowi. Mecz zakończył się wynikiem 2:1. Ciekawe czy jeżeli Robert Lewandowski mógł zagrać w tym meczu nasza gra wyglądałaby lepiej i moglibyśmy liczyć na jakieś punkty.

    Mecz z Anglikami był ostatnim w tym oknie reprezentacyjnym. Następny mecz odbędzie się w ramach EURO. Nasza reprezentacja rozegra pierwszy mecz 14 czerwca ze Słowacją. Natomiast wcześniej czekają nas mecze towarzyskie z Rosją (01.06) oraz Islandią (08.06).

    Autor tekstu

    Tomasz Dmytruszyński

    Ogromny fan piłki angielskiej i niespełniony koszykarz. W Premier League od 2015 roku sympatyzuje z West Hamem, a w NBA od zawsze za Houston Rockets. W sporcie poza piłką nożną i koszykówką jestem na bieżąco także z KSW, UFC, F1 oraz należę do nielicznego w Posce grona fanów NFL. Na sport.befan.pl piszę od początku istnienia portalu.

    Najnowsze wpisy

    BETFAN 13.04.2026

    test 04-2026

    NFL 18.12.2025

    test category primary

    Typy bukmacherskie 18.12.2025

    test

    Mistrzostwa Świata 2026 10.12.2025

    Real City TEST

    Mistrzostwa Świata 2026 08.12.2025

    Promocja test

    Archiwum typy bukmacherskie 08.12.2025

    Ankieta test